Metamorfoza wnętrza małego salonu z funkcją sypialni

Z Centrum Dobroczynności Lekarskiej
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Na koniec dodam, że tapczan sprawdził się u mnie w sytuacjach awaryjnych. Gdy niespodziewanie przyjechali rodzice z prowincji i musieli spać trzy noce, rozłożyłam go w salonie. Nikt nie narzekał na twardość czy ciasnotę. Wcześniej kombinowałam z dmuchanym materacem, który zawsze się spuszczał, albo z kanapą z funkcją spania, która miała wąskie siedzisko. Tapczan ma standardową szerokość 90 albo 120 centymetrów, więc dla jednej osoby jest luksusem, a dla pary może być za ciasny. Ale w małym mieszkaniu to kompromis, który działa.

Po trzech miesiącach od metamorfozy wnętrza małego salonu z funkcją sypialni czuję ulgę. Przestałam się wstydzić, że ktoś zobaczy bałagan z pościelą na fotelu. Wszystko ma swoje miejsce, a ja zyskałam dodatkowe 2 metry kwadratowe wolnej przestrzeni. Koszt całej zmiany to około 3500 złotych, ale uznałam, że to inwestycja w komfort. Gdybym miała radzić komuś w podobnej sytuacji, powiedziałabym: zmierz dokładnie wnękę, wybierz mechanizm rozkładania, który pasuje do twojego rytmu dnia, i nie oszczędzaj na materacu.

Ściany pomalowałam na ciepły beż, a na podłodze położyłam wykładzinę w kolorze kawy z mlekiem. To tło sprawia, że zielona tapicerka welurowa kanapy wygląda jak mebel z magazynu wnętrzarskiego. Nad kanapą powiesiłam lustro w drewnianej ramie, które optycznie powiększa przestrzeń. Z boku postawiłam regał na książki i lampę stojącą z abażurem z tkaniny. Wieczorem zapalam tylko tę lampę i od razu robi się przytulnie. Goście często mówią, że nie czują, że to kawalerka, tylko normalne mieszkanie.

Kiedy wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania o powierzchni 35 metrów, miałam wrażenie, że ściany zaraz się na mnie zawalą od nadmiaru rzeczy. Pamiętam ten moment, gdy rozpakowywałam pościel i okazało się, że jedyna szafa jest wypełniona po brzegi ubraniami. Zaczęłam od podstaw – zmierzyłam każdy centymetr podłogi i ścian. Okazało się, że przestrzeń pod łóżkiem to prawdziwe złoto. Zamiast standardowego stelaża kupiłam łóżko z pojemnikiem na pościel, które ma 16 cm materac piankowy na stelazu listwowym. Dzięki temu zyskałam dodatkowe 0,8 metra sześciennego schowka. To tam lądują koce, zapasowe ręczniki i komplet pościeli dla gości.

Male metraze to prawdziwe wyzwanie. Balkon o szerokosci 120 centymetrow ledwo pomiesci dwa krzesla i stolik, ale jesli zrezygnujesz z klasycznego ustawienia, mozesz zyskac przestrzen. Polecam zamontowac skladany blat na porcczy, ktory po zlozeniu nie zabiera miejsca. Do tego taboret z siedziskiem z technorattanu, ktory latwo schowac pod spodem. Problem pojawia sie, gdy chcesz zaprosic wiecej niz jedna osobe. Wtedy w gre wchodzi kanapa z funkcja spania, ale uwaga, nie kazdy model zmiesci sie na standardowym balkonie. Szukaj mebli o glebokosci mniejszej niz 60 cm, z mozliwoscia rozlozenia na szerokosc. Pamietaj tez o poscieli, ktora gdzies trzeba przechowywac. Wersalka z pojemnikiem na posciel to rozwiazanie, ktore uratowalo niejedno male mieszkanie.

Postawiłam na metamorfozę wnętrza małego salonu z funkcją sypialni. Zakupiłam kanapę z funkcją spania o wymiarach 120 na 200 cm, która po rozłożeniu daje płaską powierzchnię. Wybrałam model z tapicerką welurową w odcieniu butelkowej zieleni, bo welur jest przyjemny w dotyku i łatwy do czyszczenia. Mechanizm DL okazał się strzałem w dziesiątkę – wystarczy pociągnąć za uchwyt, a siedzisko wysuwa się do przodu, a oparcie opada. Całość zajmuje kilkanaście sekund, więc goście nie czekają. Zrezygnowałam z ciężkich zasłon na rzecz rolet rzymskich, które odsłaniają więcej światła.

Zastanawiasz się pewnie, czy tapczan nadaje się na co dzień, czy tylko dla gości. U mnie śpi na nim mój chłopak, który waży prawie sto kilogramów i ma wymagający kręgosłup. Przez pierwsze tygodnie bałam się, że stelaz listwowy pęknie, ale nic takiego się nie stało. Ważne, żeby materac piankowy miał odpowiednią twardość. Ja wybrałam średnio twardy, bo za miękki powoduje zapadanie się w literalną dziurę. Do tego tapicerka welurowa okazała się praktyczniejsza niż myślałam. Łatwo się czyści, nie mechaci się i nie łapie kurzu jak len. A wygląda elegancko nawet po dwóch latach użytkowania.

W salonie, który jednocześnie jest sypialnią, postawiłam na meble wielofunkcyjne. Wersalka, którą wybrałam, ma dodatkowy schowek pod siedziskiem – idealny na pościel gościnną i poduszki dekoracyjne. Obok postawiłam stolik kawowy z półkami na książki i piloty. Na ścianie zawiesiłam półki nad wersalką, które służą jako biblioteczka i miejsce na ramki ze zdjęciami. Unikam otwartych regałów, bo szybko się kurzą i optycznie zagracają przestrzeń. Zamiast tego wybrałam zamknięte szafy z przesuwnymi drzwiami, które pomieszczą nawet zimowe kurtki.

W kwestii wyboru tapczanu mam jedną radę. Nie sugeruj się tylko wyglądem. Obejrzyj mechanizm, sprawdź czy stelaz listwowy jest wykonany z buka czy sosny. Buk jest twardszy i wytrzyma dłużej. Poproś o możliwość położenia się w sklepie. Sprzedawcy często się dziwią, ale to twoje plecy. Ja spędziłam w salonie meblowym dziesięć minut, leżąc na tapczanie i czytając książkę. Dopiero wtedy poczułam, że materac piankowy jest odpowiedni. Jeśli kupujesz online, czytaj opinie o twardości. Każdy producent ma inną skalę.