Wykończenie ścian - jak przekształcić wnętrze bez wielkiego remontu

Z Centrum Dobroczynności Lekarskiej
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Salon często staje się sypialnią dla gości, więc warto zainwestować w mebel, który łączy te funkcje, ale nie daj się skusić na drogie narożniki z funkcją spania, które są piekielnie ciężkie i drogie. Znacznie lepszym pomysłem jest sofa z funkcją spania w wersji dwuosobowej, którą łatwo rozłożysz, gdy przyjeżdża rodzina. Szukałam długo i trafiłam na używaną sofę z mechanizmem delfin za 400 złotych, która ma głęboki pojemnik na pościel — zmieszczą się dwie poduszki i koc. Tapicerka welurowa w kolorze ciemnej zieleni była trochę sprana, ale po odkurzaniu i praniu parowym wygląda świetnie. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić, czy stelaz listwowy jest w dobrym stanie, bo w tanich meblach często pękają listwy. Możesz je dokupić osobno za 30 złotych i wymienić samodzielnie. Taka sofa sprawdza się też jako miejsce do czytania czy drzemki w ciągu dnia, a wieczorem staje się wygodnym łóżkiem z materacem piankowym o grubości 16 cm.

Na koniec dodam tylko, że nie warto oszczędzać na mechanizmie. Tanie sofy z systemem wysuwanym do przodu często mają cienkie prowadnice, które po stu rozłożeniach zaczynają się zacinać. Ja wybrałam model z metalowymi szynami i amortyzatorami, i po dwóch latach działa jak nowy. Teraz, gdy znajomi pytają o zakup mebli tapicerowanych, zawsze mówię to samo: sprawdź stelaż, wymiar spania i pojemnik na pościel, a reszta to już tylko kwestia gustu.

W salonie, gdzie spędzam najwięcej czasu, postawiłam na meble modułowe. To najtańsza droga do stworzenia funkcjonalnej przestrzeni bez przepłacania. Zamiast gotowej zabudowy, kupiłam proste regały z Ikei i pomalowałam fronty na kolor, który pasował do reszty. Jeden moduł kosztował 150 złotych. Dzięki temu mam miejsce na książki, dekoracje i sprzęt RTV. Do tego stół rozkładany z nogami z surowego drewna – znalazłam go na OLX za 80 złotych. Wystarczyło go przeszlifować i pomalować olejem. Taki stół służy zarówno do jedzenia, jak i do pracy. Gdy przychodzą goście, rozkładam go do 160 cm długości. To uniwersalne rozwiązanie, które nie wymaga wielkich nakładów finansowych. Najważniejsze to nie bać się używanych rzeczy. Często są lepszej jakości niż nowe z marketu.

Gdy już zdecydowałam się na konkretny model, przyszła pora na stelaz listwowy. Wiele tanich sof ma stelaż z płyty wiórowej, która po roku skrzypi i pęka. Zapłaciłam nieco więcej za konstrukcję z giętej sklejki bukowej, ułożoną w elastyczne listwy. Dzięki temu materac piankowy układa się równo, a sprężyny nie wbijają się w plecy, nawet jak siedzisz w jednej pozycji przez trzy godziny. Przy okazji dowiedziałam się, że listwy powinny być rozmieszczone co 5 centymetrów, żeby wentylacja działała prawidłowo i nie zbierała się wilgoć pod materacem.

Kuchnia to pomieszczenie, gdzie wykończenie ścian musi być odporne na wilgoć i tłuszcz. Płytki to klasyka, ale można pójść dalej. U siebie zastosowałam farbę tablicową na fragmencie ściany nad blatem. Dzieci rysują kredą, a ja zapisuję listę zakupów. Wykończenie ścian w kuchni warto łączyć z praktycznymi rozwiązaniami - na przykład stelaz listwowy do wieszania naczyń czy półek. Jeśli masz mały metraż, unikaj ciemnych kolorów na wszystkich ścianach. Postaw na jasne płytki w strefie roboczej i kontrastowy akcent na pozostałej powierzchni. Pamiętaj też o odpowiednim oświetleniu - punktowe lampki pod szafkami podkreślą fakturę wybranego wykończenia.

W salonie w kamienicy często brakuje miejsca na dodatkowe spanie, a przecież rodzina z dziećmi czy znajomi z miasta czasem zostają na noc. Wtedy sprawdza się wersalka, ale nie taka z PRL-u, która wygląda jak kanapa z poczekalni. Nowoczesne modele mają funkcję spania, cienki profil i często schowek na pościel wewnątrz. U mojej siostry stoi wersalka z tapicerką welurową w kolorze musztardowym – rozkłada się na płasko, a siedzisko ma 140 cm szerokości. Idealne dla jednej osoby, a w razie potrzeby zmieści się para. Ważne, żeby sprawdzić mechanizm – polecam system z wysuwanym siedziskiem, bo nie wymaga odsuwania mebla od ściany. W kamienicy, gdzie listwy przypodłogowe są wysokie i stare, każde przesuwanie mebli grozi uszkodzeniem tynku. Wersalka z funkcją spania to też opcja dla małych kawalerek, gdzie każde centymetr jest na wagę złota.

Zwróćcie też uwagę na tapicerkę welurową, która w kamienicy sprawdza się lepiej niż len czy bawełna. Dlaczego? Bo stare mury lubią kurz, a welur łatwo odkurzyć i mniej widać na nim codzienne zabrudzenia. Moja kanapa z funkcją spania w salonie ma tapicerkę welurową w kolorze granatu i po trzech latach wygląda jak nowa – wystarczy przecieranie wilgotną szmatką raz w miesiącu. Unikajcie jednak jasnych odcieni, jeśli macie zwierzęta. Kot mojej sąsiadki zdołał w dwa tygodnie wytrzeć sierścią beżowy welur i od tamtej pory wybiera tylko ciemne kolory. Ważne, żeby materiał miał certyfikat OEKO-TEX, bo w kamienicy często są stare farby ołowiowe i lepiej dmuchać na zimne. Tapicerka welurowa jest też przyjemna w dotyku i dodaje wnętrzu elegancji bez przesadnego przepychu.